Kliknięcie, które kosztowało 13 tysięcy złotych
Internet miał ułatwić sprzedaż, a stał się narzędziem przestępstwa. Coraz częściej oszuści wykorzystują portale ogłoszeniowe i komunikatory społecznościowe, by wyłudzać pieniądze od niczego niepodejrzewających osób. Wystarczy chwila nieuwagi, jedno kliknięcie w fałszywy link i rozmowa z osobą podszywającą się pod pracownika serwisu, by stracić oszczędności życia. Ząbkowiccy policjanci ponownie apelują o rozwagę i przypominają, że w sieci obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Przestępcy nieustannie zmieniają metody działania, jednak ich cel pozostaje ten sam, zdobyć dostęp do naszych pieniędzy.
24 lutego w godzinach popołudniowych do policjantów z powiatu ząbkowickiego zgłosiła się 62 letnia kobieta, która poinformowała, że padła ofiarą oszustwa internetowego. Jak relacjonowała, niedawno założyła konto na jednym z popularnych portali sprzedażowych, ponieważ chciała sprzedać instrument muzyczny. Wystawiła ogłoszenie i czekała na kontakt od potencjalnych kupujących. Niestety zamiast uczciwej transakcji natrafiła na osobę, która od początku planowała przestępstwo.
Z pokrzywdzoną skontaktowała się osoba zainteresowana zakupem instrumentu. Początkowa rozmowa przebiegała w sposób, który nie wzbudził podejrzeń. Po chwili rozmówca zaproponował kontynuowanie korespondencji za pomocą komunikatora społecznościowego. Tam przesłał kobiecie aktywny link, tłumacząc, że jest on potrzebny do dokończenia płatności za wystawiony przedmiot.
Po kliknięciu w link 62-latka została przekierowana na stronę przypominającą panel logowania do banku. Nie podejrzewając podstępu, zalogowała się do swojego konta. W tym samym czasie zadzwoniła do niej kobieta podająca się za pracownicę serwisu sprzedażowego. Oszustka przekonywała, że aby sfinalizować transakcję, konieczne jest zwiększenie limitu na koncie oraz zatwierdzenie operacji kodami BLIK, które za chwilę pojawią się w aplikacji bankowej.
Działając pod presją rozmowy i przekonana, że pomaga w realizacji płatności za sprzedawany przedmiot, mieszkanka powiatu zatwierdziła dwa kody. Dopiero po chwili zorientowała się, że coś jest nie tak. Niestety było już za późno. Z jej konta zniknęło blisko 13 tysięcy złotych.
Policjanci podkreślają, że podobne scenariusze są dziś jedną z najczęściej stosowanych metod działania cyberprzestępców. Oszuści wykorzystują pośpiech, brak doświadczenia w sprzedaży internetowej oraz zaufanie do osób, które przedstawiają się jako pracownicy znanych serwisów.
Jak nie dać się oszukać
Funkcjonariusze przypominają kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa:
- sprzedając przedmiot w internecie, do otrzymania pieniędzy wystarczy numer rachunku bankowego
- kupujący nie potrzebuje żadnych kodów BLIK od sprzedającego
- nie należy klikać w przesyłane linki prowadzące rzekomo do płatności
- nigdy nie logujmy się do banku przez link otrzymany w wiadomości
- jeżeli ktoś wywiera presję czasu lub próbuje instruować krok po kroku przez telefon, powinna zapalić się czerwona lampka
- w przypadku wątpliwości najlepiej przerwać rozmowę
Warto pamiętać, że przestępcy często działają bardzo przekonująco. Posługują się profesjonalnym językiem, wykorzystują logotypy firm i budują poczucie pilności. Wszystko po to, by ofiara nie miała czasu spokojnie zastanowić się nad sytuacją.
Każda taka historia to kolejny sygnał ostrzegawczy. Internet daje ogromne możliwości, ale wymaga również ostrożności. Zanim klikniemy w link, podamy dane lub zatwierdzimy jakąkolwiek operację finansową, warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy na pewno mamy do czynienia z prawdziwą transakcją. Czasem rezygnacja z pozornie atrakcyjnej okazji może uchronić nas przed poważną stratą. Policjanci apelują o czujność i rozmowy z bliskimi o zagrożeniach w sieci, ponieważ świadomość i wiedza są dziś jedną z najskuteczniejszych form ochrony przed oszustami.
podkom. Katarzyna Mazurek
Oficer Prasowy
Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich
tel. 608 086 826